[ Pobierz całość w formacie PDF ]
gdy zostanie on osądzony przez Proroka Majere. To Prorok zadecyduje o losie Lleu, ponieważ
zbrodnia miała miejsce w jednym z klasztorów. Rhys postanowił opowiedzieć szeryfowi
przynajmniej część historii.
* Przykro mi o tym mówić, ale mój brat został niedawno wyznawcą Chemosha, Pana Zmarłych
wyjaśnił. Obawiam się, że padł ofiarą jakiegoś złego czaru rzuconego przez ucznia Chemosha.
Muszę znalezć Lleu, aby zdjąć z niego to zaklęcie, jeśli jest to możliwe.
* Najpierw Takhisis, teraz Chemosh mruknął Gerard, przeczesując palcami włosy i strosząc
je. Czasami zastanawiam się, czy powrót bogów był taką dobrą rzeczą. Zwietnie dawaliśmy sobie
radę bez nich, nie licząc oczywiście Smoczych Zwierzchniczek. Mamy dość kłopotów z tułającymi
się elfami, armią goblinów gromadzącą się rzekomo w południowym Qualinesti i naszym lokalnym
zbójeckim baronem, kapitanem Samuvalem. Nie potrzeba nam jeszcze tego, żeby bogowie, jak
choćby Chemosh, wtrącali się i komplikowali sprawy. Podejrzewam, że sam do tego doszedłeś,
skoro nie jesteś już mnichem Majere. Nosisz jednak mnisie szaty, więc musisz być jakimś mnichem.
* Rozumiem, czemu wybrano cię na szeryfa, panie rzekł Rhys, patrząc w niebieskie oczy
swego rozmówcy i nie odwracając wzroku. Potrafisz przesłuchać człowieka, nie dając mu odczuć,
że jest przesłuchiwany.
Gerard wzruszył ramionami.
Bez obrazy, bracie. Jestem dobrym szeryfem, ponieważ lubię ludzi, nawet łajdaków. W tej
pracy nigdy nie jest nudno, to mogÄ™ ci przysiÄ…c.
Oparł się łokciami o blat i zmierzył Rhysa uważnym spojrzeniem.
* Oto ty, mnich, który wiedzie życie mnicha Majere i przestrzega zasad mnicha Majere, a mimo to
twierdzi, że nie jest mnichem Majere. Czy ciebie by to nie zaciekawiło?
* Mnie ciekawi wszystko, co dotyczy ludzkości, panie szeryfie odparł Rhys.
Gerard miał już odpowiedzieć, gdy przerwano im rozmowę. Do gospody wszedł jeden z jego
ludzi i szybko do niego podszedł. Przez chwilę rozmawiali ściszonymi głosami, potem Gerard wstał.
* Obawiam się, że wzywają mnie obowiązki. Nie widziałem twojego brata, ale rozejrzę się za
nim. ZastanÄ™ ciÄ™ tutaj, prawda?
* Tylko jeśli znajdę jakieś zajęcie, żeby odpracować swój pobyt oznajmił stanowczo Rhys.
* Widzisz? A nie mówiłem? Raz mnich, zawsze mnich. Gerard uśmiechnął się szeroko,
uścisnął znów rękę Rhyso wi i wyszedł. Po kilku krokach jednak zawrócił. Prawie
zapomniałem. Jest taka opuszczona świątynia, kilka przecznic za miejskim rynkiem, w miejscu
zwanym przez miejscowych Uliczką Bogów . Podobno była kiedyś poświęcona Chemo showi.
Stoi pusta, odkąd ktokolwiek sięga pamięcią ale kto wie? Może bóg znów się tam wprowadził. Aha,
jest jeszcze » pewna karczma na uboczu. Nazywa siÄ™ Pod Korytem. LubiÄ…jÄ… odwiedzać mÅ‚odzi
nicponie. Możesz tam spróbować poszukać brata.
* Dziękuję, szeryfie. Zajrzę w oba miejsca odparł Rhys, wdzięczny za wskazówki.
* Dobrych łowów zawołał Gerard i wychodząc, pomachał mu ręką. Rhys zjadł swój gulasz i
odniósł miskę do kuchni, gdzie wreszcie zdołał przekonać oporną Laurę Majere, by pozwoliła mu
zapracować na nocleg i jedzenie. Odesławszy Attę do kąta, żeby nie przeszkadzała, Rhys zabrał się
za zmywanie naczyń. Nosił też wodę i drewno po kuchennych schodach i kroił ziemniaki na jeden z
najlepiej znanych przysmaków tej gospody.
Zanim skończył swoje obowiązki, zrobiło się ciemno. Pokrzyk jeszcze nie wrócił. Rhys zapytał
kucharza o drogę do karczmy Pod Korytem. Reakcją było zdumiona mina. Kucharz był pewien, że
Rhys się pomylił. Mnich nalegał i wreszcie kucharz mu powiedział, a nawet wyszedł na szczyt
schodów, żeby pokazać mu drogę, którą powinien pójść.
Przed wyjściem Rhys zaprowadził Attę do stajni i polecił jej tam czekać. Suka położyła się na
słomie, spuściła łeb między łapy i spojrzała na niego z dołu. Nie była szczęśliwa, ale była gotowa
wykonać rozkaz.
Mężczyzna zastanowił się nad zabraniem jej ze sobą. Arta była posłusznym psem, jednym z
najlepszych, jakie Rhys wyszkolił, ale od samego początku znienawidziła Lleu, i po brutalnym ataku
na jej pana mnich obawiał się, że gdyby znów się spotkali, Atta nie czekałaby na komendę, ale od
razu rzuciłaby się Lleu do gardła.
Rhys pogłaskał psa i dał mu kilka skrawków mięsa, aby go przeprosić i zapewnić, że to nie kara.
Potem wyszedł ze stajni i udał się do karczmy Pod Korytem. Sądząc z nazwy, było to akurat takie
miejsce, w jakim jego brat lubił przesiadywać.
Rhys nie poszedł natychmiast do karczmy, jak początkowo planował. Kiedy stwierdził, że Boża
Uliczka znajduje się niedaleko miejskiego rynku, po drodze za miasto postanowił zajrzeć do ruin
świątyni. Może zdobędzie tam informacje, które przydadzą mu się w kontaktach z bratem, gdyby go
przypadkiem znalazł.
Koniec Wojny Dusz oznaczał powrót bogów. Wrócili też kapłani czyniący cuda w imieniu
swoich bóstw i zdobywający wyznawców. Pobudowano wtedy nowe świątynie, które w Solące,
podobnie jak w innych miastach, zazwyczaj skupiały się w jednej dzielnicy, podobnie jak warsztaty
płatnerzy mieściły się na ulicy Mieczowej, kramy sukienników na Sukienniczej, a sklepy z towarami
dla czarodziejów w Zaułku Magów. Niektórzy mówili, że to dlatego, aby bogowie, którzy zostali raz
oszukani przez jedną ze swoich, mogli mieć siebie nawzajem na oku. Boża Uliczka leżała w pobliżu
Grobu Ostatnich Bohaterów. Rhys zatrzymał się, by obejrzeć pomnik, który ku jego uldze nie
zmienił się od czasów jego dzieciństwa. Przed pomnikiem rycerze solamnijscy wystawiali wartę
honorową. Kendery urządzały sobie pikniki na trawniku i czciły pamięć swojego bohatera, sławnego
Tasslehoffa Burfoota. Grobowiec otaczała atmosfera szacunku i powagi, która wpływała na Rhy sa
kojąco. Uczciwszy chwilą ciszy pamięć zmarłych, którzy spoczywali w tym grobie, mnich udał się na
ulicÄ™, gdzie mieszkali bogowie.
[ Pobierz całość w formacie PDF ]
ebook @ pobieranie @ pdf @ do ÂściÂągnięcia @ download
WÄ…tki
- Home
- Dragon Men 4 Mate Healer Amber Kell
- Jeffrey Lord Blade 10 Ice Dragon
- Cheryl Dragon Pushing Penny (pdf)
- Herbert, Frank The Dragon in the Sea (Under Pressure)
- Donita K Paul [DragonKeeper Chronicles 01] DragonSpell (pdf)
- Gordon Dickson Dragon 05 The Dragon, the Earl, and the Troll (v1.2)
- Gordon Dickson Dragon 07 The Dragon and the Gnarly King (v1.2) (lit)
- ASEM 51 instrukcja obsśÂ‚ugi
- Zelazny, Roger The Second Chronicles of Amber 01 Trumps of Doom
- Armentrout Jennifer L. Onyx . Tom 2
- zanotowane.pl
- doc.pisz.pl
- pdf.pisz.pl
- ministranci-w.xlx.pl
Cytat
Ibi patria, ibi bene. - tam (jest) ojczyzna, gdzie (jest) dobrze
Dla cierpiÄ…cego fizycznie potrzebny jest lekarz, dla cierpiÄ…cego psychicznie - przyjaciel. Menander
Jak gore, to już nie trza dmuchać. Prymus
De nihilo nihil fit - z niczego nic nie powstaje.
Dies diem doces - dzień uczy dzień.