[ Pobierz całość w formacie PDF ]
nie Mariah, po czym dodał: - Zrobię w tej sprawie, co w mojej mocy, ale wkrótce zamie-
rzam udać się do Wenecji i namawiam państwa, żeby poszli za moim przykładem.
- Czy moglibyśmy pojechać w pańskim towarzystwie? - spytała Sylwia. - Po tym
wszystkim, co zaszło, czułabym się bezpieczniej, gdybyśmy stworzyli większą grupę.
Najlepiej zaraz poślę służbę, żeby zapakowano pozostawione w willi rzeczy. Przepra-
szam, Mariah, bo wiem, jak dobrze się bawiłaś, ale uważam, że w tych okolicznościach
nie powinniśmy przedłużać pobytu w Mediolanie.
- Moim zdaniem, powinniśmy wyruszyć już jutro - powiedziała Mariah. - Spędzi-
my dzień lub dwa w Wenecji i nabierzemy sił przed podróżą do Francji.
- Wyjęłaś mi to z ust. - Sylwia wzięła przyjaciółkę za rękę. - Hrabiego Paola nie-
pokoją niemiłe przygody gości i czuje się za nie odpowiedzialny. Najpierw napaść na
lorda Lanchestera, a teraz zniknięcie porucznika Graingera. Nie pojmuję, co się dzieje.
- Nie martw się - pocieszyła ją Mariah. - Cokolwiek się stało, nie jesteś temu win-
na. Nie możemy pozwolić, żeby zepsuło nam to wspaniałą podróż.
- To prawda. Hrabia zmartwił się, gdy powiadomiłam go, że zamierzamy wrócić do
Anglii. Zapraszał, żebyśmy jeszcze zostali, ale nie wiem, czy będę mogła... - Sylwia
spłonęła rumieńcem. - Jeszcze nie powiedziałam Hubertowi, sądzę jednak... Wydaje mi
się, że w końcu jestem przy nadziei.
- Wspaniale! - Mariah pocałowała przyjaciółkę w policzek. - Bardzo się cieszę. Te
przykre sprawy nas nie dotyczą.
- Nie mogłoby być inaczej - zauważyła Sylwia. - Lorda Lanchestera z pewnością
napadli bandyci. A co się stało z porucznikiem Graingerem?
R
L
T
- Może gdzieś dłużej zabawił - podsunęła Mariah. - Jest naszym nowym znajomym
i układnym dżentelmenem, ale nie powinnaś zanadto się nim przejmować, moja droga.
Jeśli wkrótce się nie znajdzie, lady Jenkins bez wątpienia zaangażuje agenta do poszuki-
wań.
- Czy będzie wiedziała, jak postąpić?
- Jestem pewna, że lord Lanchester jej pomoże. Jest pomysłowy i zna się na takich
sprawach.
- Rzeczywiście, opowiadałaś, jak się zaangażował, gdy ciebie porwano. Pewnie
wszystko ci się teraz przypomniało. - Sylwia obrzuciła przyjaciółkę troskliwym spojrze-
niem.
- To zupełnie inna sytuacja - odparła Mariah. - Nie sądzę, by cokolwiek mi groziło.
Chodzmy na krótki spacer do rozarium, moja droga, a potem polecisz służbie, by rozpo-
częła pakowanie.
- Dobrze. Jesteś taka rozsądna. - Sylwia wyraznie się uspokoiła. - Miałam nadzieję,
że podczas pobytu we Włoszech znajdziesz sobie narzeczonego.
Mariah zastanawiała się, czy wspomnieć przyjaciółce o umowie z Andrew, ale
uznała, że powinna zachować tę informację dla siebie, dopóki nie staną na angielskiej
ziemi. Przecież Andrew nie oświadczył się; ich porozumienie nie musiało zostać zreali-
zowane.
R
L
T
Rozdział szósty
- Graingera nie widziano w hotelu, a jego rzeczy leżą tak, jak je zostawił - powie-
dział lord Lanchester, podczas gdy po południu spacerował z Mariah w ogrodzie.
- Sądzisz, że mogło mu się przydarzyć coś złego?
- Zapytany przez lady Jenkins, odpowiedziałem, że mógł ulec wypadkowi, chyba
że wyjątkowo długo gra w karty. Naturalnie, należy wziąć pod uwagę tę możliwość, cho-
ciaż nie jest dla mnie jasne, dlaczego porucznik miałby opuścić bal, nikomu nie wspomi-
nając o tym ani słowem.
- Nie wierzysz w to, że istnieje proste wytłumaczenie, prawda?
- Nie. Sądzę, że został porwany albo nawet zabity.
Mariah zmartwiała.
- Cieszę się, że wyjeżdżamy jutro z rana. Wolałabym już dziś ruszyć w podróż, ale
Sylwia i tak jest zaniepokojona, więc nie mogę wpędzić jej w panikę.
- Ranek wydaje się odpowiednią porą - zauważył Andrew. - W moim mniemaniu
na razie jesteśmy bezpieczni. Jeśli porucznik Grainger został uprowadzony lub zamor-
dowany, to właśnie dlatego, że chciał przekazać mi wiadomość, której ja nie znam. Cho-
dziło o to, żeby nie zdradził się z tym przede mną albo przed tobą.
Mariah nie zdążyła wypytać Andrew, bo zobaczyła hrabiego, idącego przez traw-
nik w ich kierunku. Miał posępną minę.
- Służba zakończyła przeszukiwanie domu i posiadłości. Zgodnie z moim przewi-
[ Pobierz całość w formacie PDF ]
ebook @ pobieranie @ pdf @ do ÂściÂągnięcia @ download
Wątki
- Home
- Anne McCaffrey Pern 18 The Skies of Pern
- Anne McCaffrey Ship 05 The Ship Who Won
- Anne Hampson Wings of Night [HP 16, MBS 187, MB 545] (pdf)
- Laurie King Anne Weverley 01 The Birth Of A New Moon
- Boge Anne Lise Grzech pierworodny 07 Zdrada
- Anne Perry [Pitt 22] Southampton Row (pdf)
- Boge Anne Lise Grzech pierworodny 16 ChĹĂłd
- Baby for the Billionaire series 3 The Tycoon's Proposal Melody Anne
- Anne Rice 2. Kara dla ĹpiÄ cej KrĂłlewny
- 491. Fraser Anne Lekarz z powoĹania
- zanotowane.pl
- doc.pisz.pl
- pdf.pisz.pl
- speedballing.xlx.pl
Cytat
Ibi patria, ibi bene. - tam (jest) ojczyzna, gdzie (jest) dobrze
Dla cierpiącego fizycznie potrzebny jest lekarz, dla cierpiącego psychicznie - przyjaciel. Menander
Jak gore, to już nie trza dmuchać. Prymus
De nihilo nihil fit - z niczego nic nie powstaje.
Dies diem doces - dzień uczy dzień.