Dawno mówią: gdzie Bóg, tam zgoda. Orzechowski

[ Pobierz całość w formacie PDF ]

się, że zgasła karbidówka.
Potem czekałem na Twój telefon. Wiedziałem, że musisz zadzwonić, bo przyrzekłaś.
Nie dzwoniłaś. Nie pamiętam, czy byłem na obiedzie. Jeśli byłem, to wróciwszy, siedziałem
znów przy telefonie, bałem się, że może z sąsiedniego pokoju nie usłyszę. Czytałem jakieś
wycinki gazetowe i nowelę Maurois o człowieku, który ważył dusze po to, aby nauczywszy
się zamykać ludzkie dusze w naczynia wiecznotrwałe, zamknąć w nie duszę swoją i kochanej
kobiety. Ale zamknął tylko dusze dwu przygodnych cyrkowych błaznów, a jego dusza i dusza
kobiety musiały się rozwiać we wszechświecie. Nad ranem zasnąłem.
Z rana poszedłem do domu, jak zwykle z teczką, z książkami. Zjadłem śniadanie,
powiedziałem, że będę na obiedzie i że się bardzo śpieszę, wykręciłem psu ucho i poszedłem
do Twojej Matki. Matka była zaniepokojona o Ciebie. Pojechałem tramwajem do Marii.
Przypatrywałem się długo drzewom Aazienek, bo je bardzo lubię. Dla odprężenia poszedłem
piechotą przez Puławską. Na schodach leżały niezwykłe ilości niedopałków i jeśli dobrze
pamiętam, ślady krwi. Ale może to sugestia. Podszedłem do drzwi i zadzwoniłem
umówionym znakiem. Otworzyli mężczyzni z rewolwerami w ręku.
Od tego czasu minął rok. Ale piszę to po to, abyś wiedziała, że nigdy nie żałowałem,
iż jesteśmy razem. I nigdy nie myślę, że mogłoby być inaczej. Lecz myślę często o
przyszłości. O życiu, którym będziemy żyć, jeżeli... O wierszach, które napiszę, o książkach,
które będziemy czytać, o przedmiotach, które będą u nas. Wiem, że to są głupstwa, ale myślę
o nich. Mam nawet pomysł na nasz ekslibris. Będzie to róża rzucona na zamkniętą grubą
księgę z wielkimi średniowiecznymi okuciami.
IX
Wróciliśmy już. Poszedłem po staremu na swój blok, nasmarowałem chorych na kręcę
herbatą z mięty, a dziś z rana umyliśmy pospołu podłogę. Potem postałem z mądrą miną koło
doktora, który robił punkcję. Potem wziąłem dwa ostatnie zastrzyki prontosilu59 i posyłam
Tobie. Wreszcie nasz fryzjer blokowy (z cywila restaurator spod Poczty w Krakowie) Heniek
Liberfreund uznał, że teraz to na pewno będę najlepszym flegerem wśród literatów.
Poza tym cały dzień łażę za listem do Ciebie. List do Ciebie - to te kartki, ale żeby
doszły, gdzie trzeba, muszę mieć nogi. A o te nogi się staram. Wreszcie znalazłem jedną parę -
w długich, czerwonych sznurowanych butach. Nogi mają poza tym czarne okulary, są
59 Prontosil (łac.) - lek przeciwbakteryjny
5
barczyste i chodzą co dzień na FKL po trupy dzieci płci męskiej. Te bowiem muszą przejść
przez naszą szrajbsztubę, naszą trupiarnię i nasz SDG60 musi je własnoręcznie obejrzeć. Na
porządku świat stoi, czyli mniej poetycznie - Ordnung muss sein61.
Więc nogi chodzą na FKL i są wcale dla mnie życzliwe. Same, powiadają, mają żonę
na babskim i wiedzą, jak jest ciężko. Dlatego list zabiorą ot tak, dla przyjemności. A mnie też,
jak się nadarzy okazja. List tedy wysyłam natychmiast, a sam staram się przyjść do Ciebie.
Czuję się nawet w nastroju podróżnym. Moi przyjaciele radzą wziąć pled i - podłożyć go,
gdzie należy. Przy moim szczęściu i obozowej zaradności, słusznie rozumują, przy pierwszej
wycieczce muszę wpaść. Chyba że pójdę pod opieką. Radziłem im wysmarować się
balsamem peruwiańskim na świerzb.
I jeszcze rozglądam się po krajobrazie. Nie zmieniło się nic, tylko błota dziwnie
przybyło. Wiosną pachnie. Będą się ludzie topić w błocie. Z lasu ciągnie raz zapach sosen, a
raz dymu. Raz jadą samochody z łachami, a raz muzułmani z Buny. Raz obiad na efekty, a raz
esmani na zmianę warty.
Nie zmieniło się nic. %7łe wczoraj niedziela, byliśmy na lagrze na kontroli wszy.
Okropne są bloki obozowe zimą! Brudne buksy, wymiecione klepiska i zastarzały zapach
ludzki. Bloki nabite ludzmi, ale wszy ani jednej. Nie darmo odwszenia trwają przez całe noce.
Wychodziliśmy już z bloków po skończonej kontroli, gdy na lager wróciło z kremo [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • jungheinrich.pev.pl
  • Wątki

    Cytat


    Ibi patria, ibi bene. - tam (jest) ojczyzna, gdzie (jest) dobrze
    Dla cierpiącego fizycznie potrzebny jest lekarz, dla cierpiącego psychicznie - przyjaciel. Menander
    Jak gore, to już nie trza dmuchać. Prymus
    De nihilo nihil fit - z niczego nic nie powstaje.
    Dies diem doces - dzień uczy dzień.