[ Pobierz całość w formacie PDF ]
słuchały wszystkiego, co miałyśmy do powiedzenia. Zwłasz
cza Megan. Ale wstrząsnęła nimi informacja o Jacku. Moim
zdaniem potrzebują czasu, aby się oswoić z nowinami.
Anna odetchnęła głęboko.
- Nie jestem zaskoczona, ale dziękuję za pomoc, Jillian.
- Zaraz, zaraz, to dopiero pierwszy krok. Nawet nie myśl
o kapitulacji. Nie damy za wygranÄ….
- Wcale nie zamierzam się poddawać. - Anna przycis
nęła koszulkę do piersi. - Zrobię, co w mojej mocy, aby go
chronić i zapewnić mu bezpieczeństwo.
- Z pewnością czułabym to samo, gdyby Jack był moim
dzieckiem.
Anna skinęła głową i ponownie skupiła uwagę na ubran
kach. Jillian po raz pierwszy zastanowiła się nad przyczy
ną tych porządków.
- Pakujesz się? - spytała.
Dłonie Anny znieruchomiały na krótką chwilę.
- Zbyt długo nadużywałam gościnności twojej rodziny
- oświadczyła.
- Och, nieprawda, nawet nie zaczęłaś jej nadużywać. Ani
razu nie pozwoliłaś mi zająć się Jackiem, a dobrze wiesz, że
marzę o tym, by choć na pewien czas mieć go wyłącznie
dla siebie.
Anula & Irena
scandalous
- Mówisz tak, bo nigdy nie musiałaś zmienić mu pie
luchy.
- Codziennie wynoszę łajno po sześciu koniach. Jeden
maluch to drobiazg.
Anna uśmiechnęła się, doceniając próbę rozładowania
napięcia przez Jillian, ale nie robiła wrażenia przekonanej.
Pieczołowicie ułożyła w torbie stos ubrań.
- Nie zatrzymuj mnie, Jillian - poprosiła. - Nie mogę
w nieskończoność korzystać z waszej życzliwości i nie chcę
wyjeżdżać ze świadomością, że jestem winna tobie i twojej
rodzinie więcej niż w tej chwili.
Dumnie wyprostowała plecy, a Jillian uświadomiła so
bie, że dobrze rozumie tę potrzebę niezależności. Tak samo
nie podobało się jej, kiedy Seth chciał jej koniecznie poma
gać i nie przyjmował do wiadomości odmowy.
- Wracasz do San Francisco?
Anna pokręciła głową.
- Nie mogę ryzykować. Z jednej strony otrzymuję po
gróżki, z drugiej czyhają fotoreporterzy.
- Zatem dokÄ…d?
- Coś wymyślę.
Nie miała dokąd jechać. Musiała zadowolić się innym
tanim pokojem, podobnym do tego, w którym schroni
Å‚a siÄ™ poprzednio. Bez miejsca do zabawy dla Jacka, bez
ochrony przed autorem grózb.
- Zostań jeszcze kilka dni, aż znajdziesz jakiś czysty, wy
godny i bezpieczny dla Jacka lokal. PomogÄ™ ci. Wszyscy
pomożemy. Jeśli połączymy siły, z pewnością wypatrzy
my jakieś odpowiednie miejsce: mieszkanie, nieduży dom
albo nawet pokój w pensjonacie. - Wyczuła, że Anna się
Anula & Irena
scandalous
spięła. - Obiecaj, że teraz jeszcze nie wyjedziesz. Daj nam
kilka dni.
- Zaczekam do weekendu - ustąpiła Anna w końcu.
Jillian się uśmiechnęła.
- Do tego czasu z pewnością będziesz miała gdzie się za
trzymać - obiecała z zadowoleniem.
Jillian nie podejrzewała, że tak szybko rozwiąże prob
lem. Pół godziny pózniej ujrzała odpowiednie miejsce
podczas przejażdżki. Momentalnie ściągnęła wodze.
- Zaczarowany domek Caroline - mruknęła. - Czemu
od razu o nim nie pomyślałam?
Potrząsnęła wodzami i Marsanne pokłusowała dalej, do
ładnego ogrodzenia. Domek stał pusty od dwóch miesięcy,
bo właśnie wtedy nadzorca winnicy zakochał się w Abby
Ashton i przeniósł do Nebraski.
Entuzjazm Jillian nieco osłabł, gdy ujrzała uroczy, lecz
niebezpieczny dla dziecka płot oraz pobliskie jezioro.
We wtorkowe popołudnie Seth odjechał, zanim Jillian
dotarła do winnicy, ale zadzwoniła na jego telefon komór
kowy. Miał inne zajęcia, ale obiecał do soboty rzucić okiem
na ogrodzenie. W czwartek przejeżdżał obok Louret po
drodze do domu z oględzin placu budowy i uznał, że to
dobry moment, aby zahaczyć o wiejski domek.
Naprawa dziury w płocie potrwała kilka minut. Seth się
zirytował, bo do wykonania tej pracy wystarczyłby byle ro
botnik z winnicy. Jillian nie musiała go angażować, a on
nie miał obowiązku się zgadzać.
Wskoczył do furgonetki i zapiął pas z narzędziami. Sko-
Anula & Irena
scandalous
ro już był na miejscu, mógł naprawić poluzowaną okienni
cę, którą dostrzegł z tyłu domu. Miał też okazję sprawdzić
wszystkie zasuwy. Jullian wspomniała, że Anna Sheridan
niepokoi się o bezpieczeństwo swoje i siostrzeńca.
W pewnej chwili usłyszał warkot silnika, ale nie zwró
cił na to uwagi do chwili, gdy samochód stanął przed wej
ściem do domu. Cholera, nawet nie wiedział, kto przyje
chał. Mogła to być Anna lub Caroline.
Nie była to żadna z nich.
Jillian niosła w rękach pokazny stos bliżej nieokreślo
nych przedmiotów. Samochód Setha stał pod domem, nie
mniej na widok architekta Jillian stanęła jak wryta.
- Och - westchnęła zaskoczona.
Minęły cztery dni, a nadal czuł jej smak i pragnął po
nownie przeżyć tamte chwile.
Oparł się ramieniem o słupek na werandzie, spróbował
skupić na czymś innym niż namiętne usta Jillian.
- Wprowadzasz się? - spytał i ruchem głowy wskazał na
przedmioty w jej rękach.
- Nie. To drobiazgi dla Anny, żeby lepiej się tutaj czuła.
Przede wszystkim do pokoju Jacka.
- Zgodziła się tutaj zamieszkać?
- Tak, choć trzeba ją było przekonywać. - Skrzywiła się
i poprawiła ładunek. - To nie jest ciężkie, ale niewygodne.
Czy możesz mi przytrzymać drzwi?
Wyprostował się i odwrócił, lecz nagle przypomniał so
bie, że są zamknięte na klucz.
-A klucze?
- Mam je w dłoni. - Potrząsnęła kluczami, ukrytymi
gdzieś pod wielkimi fałdami przedmiotu wyglądającego
Anula & Irena
scandalous
jak kołdra. W następnej chwili pisnęła głośno, bo jej bagaż
zaczął się zsuwać.
Seth rzucił się na pomoc.
- W porządku, trzymam - zapewniła go niskim, aksa
mitnym głosem. - Drzwi - dodała pospiesznie. - Otwórz
je, bo znowu wszystko siÄ™ zsuwa.
- Masz tego więcej w samochodzie? - zapytał, gdy we
szła do środka.
- Nie. - Pokręciła przecząco głową. - Mama wcześniej
kazała Lucasowi przynieść dziecięce łóżeczko i trochę dro
biazgów.
- Nie przyszło ci do głowy, że Lucas mógł zreperować
ogrodzenie? Przecież wiedziałaś, że tutaj przyjedzie.
Była zajęta układaniem kołdry i kocyka, ale uniosła gło
wę, słysząc napastliwy ton Setha.
- To prawda, ale uznałam, że lepiej sobie poradzisz, bo
[ Pobierz całość w formacie PDF ]
ebook @ pobieranie @ pdf @ do ÂściÂągnięcia @ download
WÄ…tki
- Home
- Lawhead, Stephen Pendragon Cycle 04 Pendragon
- Len Deighton Spy 04 Spy Hook
- Alan Dean Foster Commonwealth 04 Voyage To The City of the Dead
- Nora Roberts 04 Irlandzkie marzenia Dowód miłości
- D J Manly & A J Llewellyn [Blood Eclipse 04] Apocalypse (pdf)
- Carol Lynne [Refuge Shifters 04] Resolution (pdf)
- 0887. Leclaire Day Dantejskie dziedzictwo 04 W pułapce
- Bujold, Lois McMaster Vorkosigan 04 The Warrior’s Apprentice
- Laurie King Kate Martinelli 04 Night Work
- Liu M. Marjorie Maxine Kiss 04 Zbroja z róş
- zanotowane.pl
- doc.pisz.pl
- pdf.pisz.pl
- missremindme.htw.pl
Cytat
Ibi patria, ibi bene. - tam (jest) ojczyzna, gdzie (jest) dobrze
Dla cierpiÄ…cego fizycznie potrzebny jest lekarz, dla cierpiÄ…cego psychicznie - przyjaciel. Menander
Jak gore, to już nie trza dmuchać. Prymus
De nihilo nihil fit - z niczego nic nie powstaje.
Dies diem doces - dzień uczy dzień.