Dawno mówią: gdzie Bóg, tam zgoda. Orzechowski

[ Pobierz całość w formacie PDF ]

nie uderzył latem roku 32. Zarzuty nie są słuszne, bo Antoniusz nie był wówczas całkowicie
gotów; wciąż jeszcze trwały zbrojenia i ruchy jego ogromnych zastępów.
Tymczasem na stronę Oktawiana przeszli ze Wschodu dwaj wybitni senatorowie: Titius i
Munacjusz Plankus. Jeszcze w Efezie doradzali oni usilnie, aby Kleopatrę odesłać do Egiptu; tym
ściągnęli na siebie jej śmiertelną nienawiść i musieli opuścić obóz Antoniusza. Nie przychodzili z
pustymi rękami. Znali wszystkie plany Antoniusza; wiedzieli też, gdzie jest złożony jego
testament. Byli świadkami przy spisywaniu tego dokumentu i zwrócili uwagę Oktawianowi, że
zawiera on postanowienia ważne politycznie. Westalki, strażniczki testamentu, początkowo
odmawiały jego wydania; ustąpiły dopiero wówczas, gdy Oktawian zgłosił się osobiście. Postąpił
on, rzecz oczywista, całkowicie bezprawnie, tak samo jak pózniej, gdy publicznie odczytał ten
prywatny dokument na posiedzeniu senatu. Toteż wielu słusznie się oburzało, wywodząc, że
nikomu za życia nie wolno czynić zarzutów z tego, co postanowił w wypadku swej śmierci.
Z drugiej jednak strony, trzeba to przyznać, pewne punkty testamentu były wręcz szokujące.
Antoniusz prosił między innymi, by ciało jego, nawet gdyby zmarł w Rzymie, przewieziono do
Aleksandrii i tam pochowano obok grobowca Kleopatry. Oświadczał też raz jeszcze, że Cezarion
jest synem Cezara; czynił olbrzymie legaty na rzecz dzieci swoich i Kleopatry.
Wyzyskując oburzenie wywołane tymi postanowieniami, Oktawian rozpętał dalszą akcję
propagandową przeciw Antoniuszowi. Rozpowszechniano różne wieści i plotki, wszystkie
przedstawiające go jako całkowicie zaprzedanego Kleopatrze, niegodnego nawet imienia
Rzymianina:
Darował Kleopatrze bibliotekę w Pergamonie, liczącą dwieście tysięcy ksiąg. Na jednej z
uczt, w obecności mnóstwa osób, wstał i nacierał jej nogi. Pozwolił, by w Efezie nazywano
Kleopatrę panią. Udzielając audiencji książętom i posłom często przyjmował miłosne liściki od
niej, pisane na tabliczkach z onyksu lub kryształu. Pewnego razu prezydował rozprawie sądowej
w Aleksandrii; właśnie przemawiał obrońca, gdy obok budynku znalazł się orszak królowej,
niesionej w lektyce; natychmiast wybiegi z sali i pieszo towarzyszył władczyni.
Jednakże w Rzymie wciąż jeszcze znajdowało się wielu przyjaciół Antoniusza. Oni również
urabiali opinię publiczną, dementując plotki i pogłoski, które uwłaczały jego czci. Jeden z nich,
Geminiusz, wyjechał na Wschód specjalnie po to, by nakłonić triumwira do odesłania Kleopatry.
Królowa wnet przejrzała cel przybycia gościa z Rzymu; podejrzewała ponadto, że będzie bronił
sprawy Oktawii. Toteż Geminiusz stał się przedmiotem jej nieustannych szyderstw i żartów. W
czasie przyjęć sadzano go umyślnie na miejscu najpośledniejszym. On jednak dzielnie znosił
wszystko, byle tylko znalezć okazję swobodnego porozmawiania z Antoniuszem. Wreszcie w
czasie którejś z uczt królowa zapytała otwarcie, po co przyjechał. Odparł:
 W każdej innej sprawie wolałbym prowadzić rozmowę trzezwy. Ale to jedno wiem dobrze,
trzezwy czy zawiany: wszystko ułoży się dobrze, jeśli powrócisz do swego królestwa.
Antoniusz zmarszczył brwi, Kleopatra natomiast odrzekła z wdziękiem:
 To pięknie, że wyznałeś prawdę bez tortur!
W kilka dni potem Geminiusz zdołał uciec. Odeszło też sporo towarzyszy Antoniusza, którzy
nie mogli znieść błazenskich żartów Egipcjan. Ci, pewni poparcia i wpływów swej pani, kpili
nawet z senatorów. Również sama królowa czyhała na każde słowo Rzymian, by oczernić ich
przed mężem. Kwintus Delius  ten, który przed laty sprowadził ją do Tarsos  omal życiem nie
przypłacił pewnego dowcipu. Powiedział kiedyś przy stole:
 Nas octem tu poją, a Sarmentus w Rzymie kąpie się w falernie!
117
Sarmentus, jeszcze jako chłopiec, był przedmiotem zabiegów Cezara, a więc poniekąd
rywalem Kleopatry, która dobrze pamiętała jego imię. Lekarz królowej, Glaukon, ostrzegł
Deliusa, co mu grozi; ten zdołał zbiec, ale już w czasie działań wojennych.
GROBOWIEC KOAO ZWITYNI IZYDY
Uporczywe wysiłki propagandowe Oktawiana wreszcie przyniosły owoce. Pózną jesienią roku
32 zaaranżowano wielką manifestację: cała ludność Italii, wszystkie jej miasta, złożyła uroczystą
przysięgę, wybierając Oktawiana wodzem wojny; za przykładem Italii poszły inne prowincje
Zachodu. Przysięga ta stanowiła moralną podstawę dalszych poczynań: odebrano Antoniuszowi
wszystkie urzędy i godności, konsulat zaś na rok przyszły, 31, powierzono Oktawianowi i jego
przyjacielowi Messali. Wreszcie Oktawian dokonał uroczystego wypowiedzenia wojny,
zachowując pradawny ceremoniał religijny; wojnę jednak wypowiedział nie Antoniuszowi, lecz
Kleopatrze. Wyzyskał bowiem fakt, że królowa przebywała w głównej kwaterze wschodniej
armii.
Dzieje zbrojnego konfliktu zostały szerzej opowiedziane w innej książce, która nosi tytuł
Cesarz August. Tu więc wystarczy tylko wskazanie podstawowych faktów oraz powtórzenie tych
scen, które dotyczą bezpośrednio Kleopatry.
Po długim okresie manewrów i przeciwposunięć doszło do decydującej bitwy morskiej w dniu
2 września roku 31, w zatoce pod Akcjum, u wybrzeży Epiru. Flota Antoniusza poniosła klęskę,
jednakże część okrętów zdołała się wyrwać, uwożąc Kleopatrę i Antoniusza. Oboje powrócili do
Aleksandrii. Ponieważ zwycięzca posuwał się powoli, mieli sporo czasu, by przedsiębrać jakieś
środki. Mimo to większość czasu spędzali na zabawach i ucztach  wówczas to powstał na
dworze  Związek %7łyjących Niezrównanie  jakby w przeczuciu, że zagłada i tak jest
nieuchronna. Próbowali co prawda nawiązać rokowania z Oktawianem: czynili to wspólnie, a
prócz tego każde z nich z osobna. Bezskutecznie. Oktawian stawiał twarde warunki, bo w
obecnej sytuacji nie zależało mu na kompromisie.
W Egipcie, mimo klęski, panował spokój. Co więcej: jedno ze zródeł wzmiankuje, że ludność
gotowa była powstać w obronie królowej. Jest to zupełnie możliwe; gdyby nawet Kleopatra nie
była wśród poddanych zbyt popularna, widmo rzymskiego panowania musiało przerazić
wszystkich. Ona jednak  mówi to samo zródło  wzgardziła miłością i oddaniem swoich.
Oczywiście postąpiła słusznie. Zdawała sobie sprawę z przygniatającej przewagi Rzymian. [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • jungheinrich.pev.pl
  • Wątki

    Cytat


    Ibi patria, ibi bene. - tam (jest) ojczyzna, gdzie (jest) dobrze
    Dla cierpiącego fizycznie potrzebny jest lekarz, dla cierpiącego psychicznie - przyjaciel. Menander
    Jak gore, to już nie trza dmuchać. Prymus
    De nihilo nihil fit - z niczego nic nie powstaje.
    Dies diem doces - dzień uczy dzień.