[ Pobierz całość w formacie PDF ]
- 143 -
S
R
- Lilly, mówię prawdę. Nigdy ci tego nie mówiłem, bo sądziłem, że nie
mam do tego prawa. Dawniej miałem żonę i musiałbym najpierw przeprowadzić
rozwód. Dopiero wtedy mógłbym ci wyznać miłość. Potem wszystko potoczyło
się inaczej. Teraz, kiedy się tu zjawiłaś, miałem wrażenie, że gardzisz mną tak
bardzo, że nigdy nie zechcesz ze mną zostać. Przez te wszystkie lata myślałem
tylko o tym, żeby zostać z tobą na zawsze. Z miłości. Tylko z miłości.
Przyciągnął ją ku sobie. Znowu zapadła cisza. Potem przez długą chwile
patrzyli sobie w oczy. A potem poczuła jego usta na swoich wargach i
niepotrzebne już były żadne słowa.
Połączyli się. Na zawsze.
- 144 -
S
R
EPILOG
Był to wymarzony dzień na ślub.
Od morza wiał lekki wiatr pachnący eukaliptusami. Niewielką kaplicę na
wyspie wypełniał tłum. Prawie wszyscy mieszkańcy Nooluk stawili się w
świątyni, żeby asystować przy zaślubinach dwojga spośród trzech miejscowych
lekarzy.
Hamish wstępował w związek małżeński po raz drugi. Trzy-
dziestopięcioletni doktor Hamish Campbell był jednym z najpopularniejszych
mężczyzn na wyspie, a jego uwodzicielski uśmiech i inne jeszcze przymioty
nieodmiennie zjednywały mu sympatię młodych - a także starszych - kobiet i
sprawiały, że żadna z nich nie lekceważyła najmniejszych nawet objawów
przeziębienia.
Panną młodą była Lilly, słodka, drobna Lilly z dołeczkami w policzkach i
złotymi lokami - istna panna młoda z bajki, marzenie każdego mężczyzny.
O oznaczonej godzinie rozległo się bicie dzwonów, drzwi się otworzyły i
wszystkie głowy zwróciły się tam, skąd dochodziła smuga światła. Zabrzmiała
muzyka organowa i wszyscy wstrzymali oddech, wpatrzeni w zjawiskową
postać panny młodej, która płynęła w kierunku Hamisha w towarzystwie
starszego pana.
Przed nią, niosąc dwie obrączki na poduszce z białego atłasu, dumnie
kroczył synek Lilly. Davey miał cztery lata i bardzo uroczystą minę. Stanął obok
młodej pary i wziął za rękę mężczyznę, który wprowadził Lilly do kościoła.
Był to stary doktor Angus McVie, trzeci spośród miejscowych lekarzy.
Siwy pan po siedemdziesiątce spojrzał na chłopca, który miał się stać jego
ciotecznym wnukiem, i mocniej ścisnął małą rączkę.
Dawał mu w ten sposób znak, że wszystko będzie dobrze, bo za chwilę w
ich obecności połączy się na zawsze dwoje kochających się ludzi. Angus McVie
- 145 -
S
R
i Davey, stary człowiek i mały chłopiec, stali tak w milczeniu, patrząc, jak Lilly
i Hamish stają się jednym.
- 146 -
S
R
[ Pobierz całość w formacie PDF ]
ebook @ pobieranie @ pdf @ do ÂściÂągnięcia @ download
Wątki
- Home
- Flora Sinclair Wielka przemiana doktor Anderson
- Bradley, Marion Zimmer Dark Satanic
- Love Betrayed Samantha Kane
- Elliot, Claudio Le due vite di Aya
- Midnight Matings 09 Joyee Flynn Spells and Bananas
- Carol Look Improve Your Eyesight EFT
- Milan Ryzl Parapsychologia praktyczna
- Chmielewska Joanna Lekarstwo na miśÂośÂćÂ
- Christopher Moore Wyspa Wypacykowanej KapśÂanki MiśÂośÂci
- Downs, Jana [His Guardian Angels 01] Angel Bound
- zanotowane.pl
- doc.pisz.pl
- pdf.pisz.pl
- speedballing.xlx.pl
Cytat
Ibi patria, ibi bene. - tam (jest) ojczyzna, gdzie (jest) dobrze
Dla cierpiącego fizycznie potrzebny jest lekarz, dla cierpiącego psychicznie - przyjaciel. Menander
Jak gore, to już nie trza dmuchać. Prymus
De nihilo nihil fit - z niczego nic nie powstaje.
Dies diem doces - dzień uczy dzień.