Dawno mówią: gdzie Bóg, tam zgoda. Orzechowski

[ Pobierz całość w formacie PDF ]

króla Heroda?
- Owszem, o wiele, ma się rozumieć, nic nie zginie, to dlaczego nie.
- Pani szanowna, zdaje się, dwuznacznie nasz obcięła, jako anioł
zmuszony jestem się obrazić.
- Broń Boże, nie posądzam, ale wszyscy wiedzą, ze z Herodamy same złodzieje
chodzą. W zeszłym roku w naszem domu Herody dwie poduszki i ścienny zegar
legurator wynieśli.
- To nie z naszej partii, tamte byli z Pelcowizny, a my jesteśmy z Nowego Bródna
i takie mamy wychowanie, że pieniądze mogą na stole leżyć i grosz podczas
przedstawienia nie zginie.
Do rozmowy nagle wtrąca się diabeł, który wszedł z resztą trupy.
- Tak, tak, pani Koralikowa, ja ręczę.
- W imię Ojca i Syna, głos poznaję, a osoby nie widzę...
- Nic dziwnego, bo maskie diabelskie mam na twarzy. Ale zaraz zdejmne, to się
pani przekona, z kiem okoliczność. - Tu szatan zdejmuje maskę.
- Pan Miętus! ,.,.,"
- W osobistej osobie. Całuje rączki, ściskam za polędwiczkie.
- Pierw bym się śmierci spodziewała, aniżeli że pan Miętus za
diabła z Herodamy chodzi.
- Ja? Od małego szczeniaka. U nasz w rodzinie ta rola z Ojca na
syna przechodzi. Ja jestem czwartem diabłem z kolei. A także samo derekcję
całego przedstawienia mam pod sobą.
No o wiele tak, to ma się rozumieć prosiemy Heroda nam odegrać.
- Dobra jest. Zaiwaniaj, Olek! Ale z kanapy odzywa się gospodarz lokalu:
Zaraz, zaraz, nic pilnego, najpierw musiem razem wypić jednego.
O, co to, to nie. Nie mamy prawa - niespodziewanie oponuje anioł.
Dlaczego?
Bo religijnego przedstawienia pod gazem nie można odgrywać. Pan szanowny nie ma
pojęcia, co się wyrabia, jak na przykład taki diabeł się naoliwi. Dwa lata temu
nazad zagazował się Miętus w drobne kaszkie i przyśliśmy do jednego mieszkania,
a on roli nie mówi, tylko kręci się jak głupi, skika i sobaczy gospodarza, a
także samo gości. Potem na otomanę wskoczył i wbił widły w sufit, tak że trzy
cegły wylecieli, a wideł wcale nie można było wyjąć. Wszyscy ciągli, nasza
ferajna i wszystkie goście, pan młody i panna młoda - bo tam jak raz wesele się
odbywało - a widły stali jak mur. Przez całe święta w suficie siedzieli, a my
zmuszone byliśmy o drugom parę się postarać, bo bez wideł nie ma diabła, a bez
diabła nie można z Herodami chodzić.
- No tak, ja rozumie, że z nadużycia ankoholu mogą być wypadki, ale jeden
dziecinny pod świąteczną zakąskie jeszcze nikomu nie zaszkodził.
- No, faktycznie po jednem możemy wypić.
- Kiedy tak, to już siadajcie, panowie, do stołu na chwileczkie. Panie diabeł,
pan na otomanie koło mnie. Anioł, jako osoba duchowna, pod choinką, król Herod
tutej, śmierć z drugiej strony, a sołdaci będą stać, bo młodziaki. Nalane i
odjazd.
- Swojem porządkiem pan, panie diabeł, jako derektor całego jenteresu, musisz
mieć dużo roboty, żeby ich wszystkich wytresować.
- To jeszcze frajer, każdemu jednemu role się pisze na papierze i musi się
nauczyć na pamięć, a nie, to kopniaka w krzyż i bierze się drugiego. Ale
podebrać, żeby każden, jak się należy, pasował do figury, którą ma odstawiać, to
jest najważniejsze.
Na przykład Anioł nie może być rudy, bo, wiadoma rzecz, że każden rudy jest
fałszywy.
- No a ubiory, skąd panowie bierzecie?
- Wszystko własna robota. Herod dostaje epalety ze złotego papieru, ostrogi i ma
się rozumieć bagnet. Berło robi się z tłuczka od kartofli, pomalowanego złotą
farbą, są z tego nieraz nieprzyjemności. Na przykład w zeszłem roku moja matka
długi czas nie mogła doszorować tłuczka i ojciec zrobił jej małżeńską scenę, że
mu złote kartofle do barszczu podała. Z ubraniem dla diabła zmartwienia nie ma.
Kożuch do góry włosem się przewraca, na głowę wkładam
barankowe czapkie z rogamy, widły w rękie i gotowe.
- No a ogon?
- Na ogon bierze się, uważasz pan, pogrzebacz, naciąga na niego
naturalny ogon wołowy z kitką i wbija w niego szpilki na sztorc.
- Na co szpilki?
- Starszy człowiek, a życia pan nie znasz. Przecież dzieciaki by od
razu diabłowi ogon urwali, a tak, który złapie, na szpilki się natnie i żywo
puszcza. Na sam koniec ogona dzwonek się przywiązuje i za pomocą sznurka pod
kożuchem cały mechanizm porusza, o słyszysz pan?! Mogie ogonem kręcić jak chcę,
w każde stronę i w kółko. Patrz
pan, a dzwonek cały czas słychać. [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • jungheinrich.pev.pl
  • Wątki

    Cytat


    Ibi patria, ibi bene. - tam (jest) ojczyzna, gdzie (jest) dobrze
    Dla cierpiącego fizycznie potrzebny jest lekarz, dla cierpiącego psychicznie - przyjaciel. Menander
    Jak gore, to już nie trza dmuchać. Prymus
    De nihilo nihil fit - z niczego nic nie powstaje.
    Dies diem doces - dzień uczy dzień.