Dawno mówią: gdzie Bóg, tam zgoda. Orzechowski

[ Pobierz całość w formacie PDF ]

menu. Kiedy po kilku minutach wrócił, żeby przyjąć zamówienie, Ella
113
R
L
T
zapytała z uwodzicielskim uśmiechem:
 Co pan poleca?
 Zależy, na co pani ma ochotę. Na coś delikatnego czy szuka pani
mocnych wrażeń?  Patrzył na nią pożądliwie i uśmiechał się zmysłowo.
 Rico, tak nie wolno!  roześmiała się głośno.
 Wiem, ale przy tobie nie mogę się powstrzymać. Może cappuccino? 
zaproponował.
 I jakieś ciastko.
 Nie wiem, czy nasze wypieki zadowolą tak wybredną klientkę, ale już
wkrótce zamierzamy nawiązać współpracę z nową firmą cukierniczą
gwarantującą najwyższą jakość.  Spojrzał na nią porozumiewawczo.
Ella zaniemówiła z wrażenia.
 Rico, nie musisz, naprawdę. Przyszłam tylko na kawę.
 Rozmawiałem z szefem kuchni, próbował tortu inauguracyjnego i był
zachwycony. Czeka na twój telefon.
 W takim razie zadzwonię i umówię się na spotkanie połączone z
degustacją. Dziękuję.
 Nie ma za co. Może przypadkiem będę wtedy pracował w kuchni?
 Nie przesadzaj! Dostanę swoją kawę? Wygląda na to, że standardy
pracy kelnerów zdecydowanie wymagają poprawy  zauważyła kąśliwie.
 W porządku, w porządku. Już się robi, proszę pani.  Rico pomknął do
kuchni. Przez następne pół godziny obserwowała, jak obsługuje innych
klientów, z wdziękiem spełniając ich życzenia. Cztery panie w średnim wieku
siedzące przy stoliku obok wydawały się szczególnie zadowolone z pracy
czarującego bruneta i raczyły go zalotnymi uśmiechami, gdy tylko pojawiał
się w zasięgu wzroku. Z satysfakcją obserwowała, jak taktownie radził sobie
z ich rozchichotaną atencją. Jedynie smak kawy zaskoczył ją negatywnie 
114
R
L
T
gorzka ciecz przyprawiła ją o mdłości. Rico natychmiast zauważył jej nietęgą
minę.
 Wszystko w porządku?
 Tak, oczywiście, tylko wiesz... kawa smakuje jakoś dziwnie.
 Przepraszam, może trzeba zmienić ekspres albo dostawcę kawy.
Pozwól, że spróbuję.  Rico upił łyk kawy z jej filiżanki. Na jego twarzy
odmalowało się zdziwienie.
 Bellezza, to dobre cappuccino.
Ella zmieszała się.
 Może to ze zmęczenia? Wypijam ostatnio tak dużo kawy, że mój
organizm ma prawo się zbuntować. Przepraszam.
 Przyniosę ci miętę, nie przejmuj się.
Ziołowy napar poradził sobie z mdłościami i Ella westchnęła z ulgą.
 Dziękuję, ale lepiej wracaj do pracy.  Zauważyła ciekawskie
spojrzenia sąsiadek i poczuła się nieswojo. Rico nachylił się niespodziewanie
i pocałował ją prosto w usta. Przy stoliku obok zapanowało poruszenie.  Nie
wiem, czy inne klientki nie zażyczą sobie takiego samego traktowania 
zażartowała. Rico wzniósł oczy do nieba, westchnął ciężko i ruszył niechętnie
do pracy.
Wieczorem leżeli przytuleni na sofie i odpoczywali po ciężkim dniu.
 Miałeś jeszcze jakichś marudnych klientów, którym nie smakowała
kawa?  zapytała, bo nadal gnębiło ją poczucie winy.
 Nie, nie miałem też żadnych pięknych blondynek o przepastnych
błękitnych oczach i talencie cukierniczym  zażartował. Była mu wdzięczna
za to, że zawsze potrafił przywrócić właściwe proporcje każdej sytuacji. 
Chociaż miałem problemy z czterema paniami, które stanowczo domagały się
identycznego traktowania wszystkich klientek. Musiałem im wytłumaczyć,
115
R
L
T
że jesteś moją dziewczyną.
Ella wtuliła się w jego ramiona.
 A jestem?  szepnęła ledwo słyszalnie. Rico nie odpowiedział, więc
dodała głośniej:  Jak oceniasz standardy pracy w hotelu po dzisiejszym
dniu?
 Wszystko działa bez zarzutu, muszę jedynie znalezć nowego
menedżera. Obecny stwierdził, że jestem zbyt wymagający i odszedł. Na
szczęście przeczuwałem to i mam już kilku obiecujących kandydatów.
 Czyli musisz zostać jeszcze trochę w Londynie?
 Tak.  Nie dodał, że wymianą menedżera mógł sterować z biura w
Rzymie i przedłużył swój pobyt w Anglii tylko i wyłącznie że względu na
Ellę. Wiedział też, że wymyśli kolejną wymówkę, jeśli będzie musiał, tylko
po to, by zostać z nią dłużej.
116
R
L
T
ROZDZIAA DWUNASTY
 Wpadłem zapytać, czy dasz się porwać na lunch, ale widzę, że jesteś
zbyt zajęta, by zjeść coś przyzwoitego.  Zerknął z odrazą na jej talerz.
 Nie, po prostu miałam ochotę na kanapkę z marmite  odpowiedziała i
wgryzła się z apetytem w biały chleb przełożony czarną pastą drożdżową.
 Jak możesz to jeść?  skrzywił się.  Wygląda jak odpad
przemysłowy.
 Cóż, w pewnym sensie masz rację. Powstaje jako efekt uboczny
procesu ważenia piwa. Jest bardzo zdrowe. Anglicy dzielą się na dwie grupy:
wielbicieli marmite i ludzi, którzy go nienawidzą. Ja należę do tej pierwszej
grupy.
 Rozumiem. Wiesz, normalnie pomyślałbym, że masz zachcianki
jedzeniowe.
 Nie jestem w ciąży, Rico, nie przesadzaj.  Machnęła lekceważąco
dłonią, ale za chwilę pobladła i zakryła usta ręka, by zdusić jęk. Najwyrazniej [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • jungheinrich.pev.pl
  • Wątki

    Cytat


    Ibi patria, ibi bene. - tam (jest) ojczyzna, gdzie (jest) dobrze
    Dla cierpiącego fizycznie potrzebny jest lekarz, dla cierpiącego psychicznie - przyjaciel. Menander
    Jak gore, to już nie trza dmuchać. Prymus
    De nihilo nihil fit - z niczego nic nie powstaje.
    Dies diem doces - dzień uczy dzień.