[ Pobierz całość w formacie PDF ]
su, jeSli nikomu krzywdy nie wyrz¹dzaj¹. Moja rada? Nie
wierzyæ w wierzenie, patrzeæ na skutki wiar. Powody (po-
szukiwanie dobroci, sprawiedliwoSci i sensu) s¹ dla wiêk-
szoSci czuj¹cych te same. Skutki potrafi¹ byæ otch³annie
groxne.
Czyli lepsza gnoza ni¿ groza. Pi³sudski, który niejako
samotrzeæ stworzy³ Polskê w 1918 roku, by³ zdrajc¹ wie-
lokrotnym i wielorakim. O, nie jest zdrad¹ przejSæ od
dworku i S³owackiego do PPS, i napadaæ na poci¹gi
z austriack¹ fors¹: patriotyzm jest z poezji, a uczulenie
spo³eczne ze szlachetnoSci szlachectwa. Ale dalej wszy-
stko co jawne okazuje siê w ¿yciorysie tego Wallenroda
zdradzieckie: wobec Austrii, przy której leniwym boku
tworzy zwi¹zki strzeleckie, póxniejsze Legiony, wobec
Europy, w któr¹ nie wierzy (oczy na Wschód), wobec
Dmowskiego, którego wysy³a na konferencjê w Wersalu,
ustalaj¹c¹ nasze granice, podczas gdy powoduje lokalne
powstania, i szykuje siê do marszu na Kijów i odebrania
Wilna, wobec demokracji lichej i nierz¹dnej, któr¹ siê
ustanowi³o, a któr¹ siê obala puczem wojskowym i ma-
sakr¹. Wobec PPS, gdy siê uk³ada sojusz z ¿ubrami
ziemiañskimi, i z kapitalizmem. Wobec moralnoSci na-
rodowej, gdy siê faszyzuje kraj. Cena? Ten sam Pi³sud-
ski, który modli³ siê do niepodleg³oSci pogrzebanej Oj-
czyzny, mówi przed Smierci¹, pan i w³adca, ¿e nie
wierzy w przetrwanie Pañstwa polskiego.
Wiêc jak? Oddaj¹c cesarzowi co cesarskie, a wiedz¹c
swoje, podpowiada filozofia chrystusowa kunktatorska
76
Zau³ek pokory
i hoduj¹ca zdrajców. Bo i tak kto Rzym przej¹³? I czy
mo¿na by³o inaczej? Owszem, ale po co? Prawdopodob-
nie i tak po któr¹S z zakamuflowanych form Z³a. W na-
szej tradycji, filozofia Dobroci zaczê³a siê zaledwie
z Platonem, dwadzieScia piêæ wieków temu. Wynika³a
z pochwa³y zwyczajnoSci, obyczajnoSci, tradycyjnoSci,
skoro spo³eczeñstwo w ustach Sokratesa d¹¿y³o jed-
nak do samoulepszania siê. Filozofowie greccy uwa¿ali,
¿e ten ruch (patrz Pañstwo ) mogli przySpieszyæ, ale
przySpieszaj¹c wpadali w zasadzki historii: czy Platon
nie chcia³ Pañstwa rz¹dzonego przez filozofów-tyranów,
zmuszaj¹cego opornych do pos³uszeñstwa górnym
i okrutnym swym nowoprawem? Jak trudno umieSciæ siê
w sztywnych ramach swej epoki, i ograniczeniu jej
otwarcia! Owszem, Darwin mia³ racjê, zoologia rozwija
siê stale, i stale siê rozwijamy, i racjê ma archeolog, je-
zuita tak xle przez KoSció³ widziany, Teilhard de Char-
din, gdy pisze, ¿e wznosimy siê, jak¿e powoli, od Bestii
do Anio³a. Nazywa owo wniebowstêpowanie po
szczeblach przyrody Piramid¹ Ludzk¹, o podstawie
z najbrutalniejszej, najciemniejszej materii, a wierzcho³-
ku w najzupe³niej rozrzedzonej czu³oSci Ducha. Ale
w miêdzyczasie, w poSrodku, gdzie jesteSmy?
W poSrodku tak trudno jest wiedzieæ (wiêc zdecydowaæ),
czemu pozostaæ wiernymi. Tak, tak, dobrze jest wierzyæ,
¿e celem jest Dobro, ¿e wszystko idzie ku Dobremu. Z ca-
³ej filozofii Scis³ego Kanta wysnuæ mo¿na tylko: nie rób
drugiemu, co tobie nie mi³o . Kant by³ zachodni¹, nieja-
ko drug¹ przybran¹ nasz¹ podwalin¹ mySlenia, ale in-
Dzienniczek zdrajcy 77
stynktownie tylko w tej mySli przyznajemy mu racjê.
Chrystus, pod piórem swoich biografów, to w³aSnie g³o-
si³: platoñsk¹ filozofiê bycia-ku-dobremu. Nic u Chry-
stusa o trybalnych zakazach, obrzêdach, ceremonia³ach,
zabobonach kulinarnych. Nic o grzebaniu zw³ok, zam¹¿-
pójSciu, obrzezaniu. Z nieuchwytnym (schowanym) Bo-
giem alians jest w duszy, nie na powierzchni penisa. Od-
skrobanie, oczyszczenie religii fallokratycznych, pie-
ni¹dzem opêtanych, by³o po mySli Zoroastra, Maniego,
Lao-tseu, Chrystusa, Buddy, kogo jeszcze? Religia mo-
ralnego nieczynienia z³a stoi przed szlabanem obrony
niewinnych, wyg³odnia³ych, wyzyskiwanych, mordowa-
nych. Religijny cz³owiek bierze karabin i strzela, tyle ¿e
po obu stronach frontu. Cz³owiek poSrodku, po obu stro-
nach frontu zdradza tê sam¹ Bestiê.
Co w tym intelektualiSci, ci samopêdni rdzenni zdrajcy?
Polski intelektualista ma rodowód raczej dworkowy, ra-
czej drobnoszlachecki, czêsto zdeklasowany. Rzadziej
mieszczañski, jeszcze rzadziej arystokratyczny (ma³o tej
naszej arystokracji), ¿ydowski ponad proporcjê (jedna
dziesi¹ta ludnoSci kraju w 1939). Zdrada intelektuali-
[ Pobierz całość w formacie PDF ]
ebook @ pobieranie @ pdf @ do ÂściÂągnięcia @ download
WÄ…tki
- Home
- Zarzšdzanie zapasami i łańcuchem dostaw Szymonik Andrzej redakcja naukowa(1)
- biznes i ekonomia haker umyslow andrzej batko ebook
- Andrzej Sejan_Intruz i inne opowiadania
- Wieza jaskolki (2 z 2) Andrzej Sapkowski
- Andrzej Mularczyk Nie ma mocnych
- Wilson Robert McLiam Zaułek łgarza
- 04 Jameson Bronwyn Smak dojrzaśÂ‚ego wina
- Mary Balogh Dark Angel 07 A Christmas Br
- Bruce Robert Traktat o Projekcji Astralnej
- 138. Anderson Caroline Premia od losu
- zanotowane.pl
- doc.pisz.pl
- pdf.pisz.pl
- binti.htw.pl
Cytat
Ibi patria, ibi bene. - tam (jest) ojczyzna, gdzie (jest) dobrze
Dla cierpiÄ…cego fizycznie potrzebny jest lekarz, dla cierpiÄ…cego psychicznie - przyjaciel. Menander
Jak gore, to już nie trza dmuchać. Prymus
De nihilo nihil fit - z niczego nic nie powstaje.
Dies diem doces - dzień uczy dzień.