[ Pobierz całość w formacie PDF ]
znalazła jeszcze żadnego liściku pod wycieraczką na przedniej szybie albo
wsuniętego pod drzwiami jej pokoju. Nie dostała żadnego SMS-a. A to oznaczało, że
albo A. czeka na odpowiedni moment... albo o niczym nie wie.
Jeśli Gayle to A., to może była zbyt zajęta śledzeniem Spencer i Emily, a na Arię
już nie starczyło jej czasu. Chyba nie mogła być wszechobecna. A jeśli A. nie wie, to
Aria powinna udawać, że nie widziała pana Kahna. Postanowiła w ogóle o tym nie
myśleć.
Proszę wyciągnąć beurre i odmierzyć pół filiżanki! zakomenderowała
Madame Richeau stojąca z przodu sali.
Co to znaczy beurre? zapytał zirytowany Noel. Nie cierpię, jak ona mówi
do nas po francusku.
Masło.
Aria sięgnęła do małej lodówki stojącej pod stołem i wyciągnęła z niej kostkę
masła. Kiedy ją odpakowała, znowu się zamyśliła. Dlaczego Gayle, bogata kobieta
sukcesu, marnowała swoje pieniądze i czas na śledzenie czterech licealistek? No
cóż, przecież była wariatką. Aria widziała ją tylko raz, ale to wystarczyło, żeby
zauważyć, że coś z nią jest nie tak.
To było niedługo po tym, jak Emily wyznała jej, że jest w ciąży. Spotkały się w
centrum miasta. Miały pójść na zakupy na Włoski Targ przy Dziewiątej Ulicy, ale
Emily zapytała, czy mogą wcześniej wypić kawę z Gayle, dziwną milionerką, którą
Emily poznała ledwie tydzień wcześniej.
Poznałam ją przez Derricka, mojego kolegę z pracy wyjaśniła Emily.
Pracuje u niej w weekendy. Poprosił o więcej godzin i podał mnie jako osobę, która
da mu referencje. Uśmiechnęła się przepraszająco. To zajmie tylko kilka minut,
obiecuję. Aha, muszę cię ostrzec, ona ma lekkiego świra. Ale wydaje się miła.
Aria się zgodziła, a Emily poprosiła ją, by włożyła perukę i ciemne okulary, tak
żeby Gayle ich nie rozpoznała jako osoby powiązane z morderstwem Alison
DiLaurentis. Aria miała tylko jedną perukę, różową, którą kupiła na Halloween kilka
lat wcześniej, i właśnie ją włożyła.
Kawiarnia mieściła się niedaleko szkoły jogi i studia piercingu. To było jedno z
miejsc ze stołami z drewna z recyklingu, termometrem na ścianie i menu
wypisanym odręcznie kredą na tablicy. Obok listy dań widniała również informacja,
że śniadania podawane są tutaj przez cały dzień. Gayle czekała już na nie, z talerzem
pełnym naleśników z jagodami. Kiedy tylko zobaczyła Emily, natychmiast
podsunęła jej jedzenie pod nos, mówiąc:
Zjedz. Jagody świetnie wpływają na rozwój mózgu dziecka.
Och. Emily była zbita z tropu. To miło z pani strony.
Robię tylko to, co jest najlepsze dla dziecka powiedziała Gayle, wpatrując się
w Emily ze słodkim uśmiechem.
Doceniam to. Emily zaczęła jeść naleśniki i też się uśmiechnęła. Są pyszne.
Gayle chrząknęła z zakłopotaniem.
Wybacz, jeśli wydam ci się zbyt bezpośrednia, ale zakładam, że zamierzasz
oddać dziecko do adopcji. Mogę zapytać, czy znalazłaś już rodzinę zastępczą?
Emily zadrżał mięsień na policzku. Aria pod stołem ścisnęła dłoń Emily, jakby
chciała powiedzieć: Jeśli chcesz stąd uciekać, pomogę ci . Ale Emily wzięła
głęboki oddech i odpowiedziała.
Tak. Znalazłam bardzo miłą parę, która mieszka na przedmieściach, niedaleko
mojego domu.
Gayle zrzedła mina.
Tak myślałam. Niedawno straciłam dziecko i nie mogę przyjść do siebie.
Razem z mężem bardzo pragniemy następnego. Poddałam się setce terapii na
bezpłodność, wydałam dziesiątki tysięcy dolarów, ale jak do tej pory się nie udało.
To musi być bardzo trudne powiedziała Emily, a jej twarz nagle złagodniała.
Oczy Gayle napełniły się łzami.
Tak bardzo chciałam własnego dziecka. A ty jesteś śliczna i masz dobrze
poukładane w głowie. Byłabym zaszczycona, mogąc wychowywać twoje dziecko, ale
jak się okazuje, nie było mi to pisane. Zwiesiła głowę.
O Boże, gdybym tylko wiedziała wcześniej wyszeptała Emily, obracając
bezwiednie widelec w palcach. Współczuję pani.
Na pewno nie zmienisz zdania? zapytała Gayle z nadzieją w głosie. Opłaci
ci się. Mój mąż i ja niezle zarabiamy, więc sowicie byśmy cię wynagrodzili.
W głowie Arii zapaliło się czerwone, ostrzegawcze światełko. Czy ta kobieta
naprawdę chciała kupić dziecko
Emily?
Ale Emily wydawała się zupełnie nieporuszona. Sięgnęła po szklankę z wodą i
napiła się, a potem skinęła głową, żeby Gayle mówiła dalej.
To dziecko miałoby wszystko, czego dusza zapragnie powiedziała Gayle.
Prywatne lekcje. Doskonałe wykształcenie. Podróże po całym świecie. Dosłownie
wszystko.
Aria spojrzała na kelnerów stojących za barem, dziwiąc się, że nikt nie usłyszał
toczącej się przy stoliku rozmowy. Czy to w ogóle było zgodne z prawem?
Potem Gayle rzuciła na stół banknot dwudziestodolarowy i wstała.
Zastanów się, Heather. Zadzwonię do ciebie za kilka dni. Albo ty zadzwoń do
mnie.
Podała Emily wizytówkę. Po chwili wyszła, machając na pożegnanie
właścicielowi kawiarni, stojącemu za ladą łysiejącemu panu w spodniach na
szelkach, tak jakby przed momentem wcale nie złożyła oferty kupna dziecka
zupełnie nieznajomej osobie.
Kiedy tylko Gayle zniknęła za rogiem, Aria wzięła głęboki oddech.
Chcesz zawiadomić policję czy ja mam to zrobić?
Emily wyglądała na zaskoczoną.
Słucham?
Aria spojrzała na nią.
Ogłuchłaś? Ona przed chwilą zaproponowała ci pieniądze w zamian za twoje
dziecko.
Emily dalej jadła naleśniki.
Współczuję jej. To oczywiste, że bardzo pragnie dziecka. Była taka smutna.
Dałaś się nabrać na tę łzawą historyjkę? Aria pokręciła z niedowierzaniem
głową. Emily zawsze była najrozważniejsza z całej ich czwórki. To ona opiekowała
się pisklętami wypchniętymi z gniazda przez matki i to ona powstrzymywała Ali,
gdy ta drwiła z kogoś zbyt okrutnie. Em, normalni ludzie nie umawiają się w
kawiarni z nastolatkami, od których chcą kupić ich nienarodzone dziecko. Choćby
nie wiem jak bardzo chcieli mieć własne. Ona ma nie po kolei w głowie.
Ale Emily popatrzyła smutno na swój brzuch, jakby w ogóle nie słuchała Arii.
Fajnie byłoby mieć wszystko, czego dusza zapragnie, prawda? Dalekie
podróże. Fantastyczne letnie wyprawy. Moje dziecko miałoby wspaniałe życie.
Pieniądze to nie wszystko odparła Aria. Spójrz na Spencer. Zawsze
dostawała to, czego chciała, a jej rodzina i tak jest w rozsypce. Naprawdę uważasz,
że ta kobieta może stać się troskliwą i kochającą matką?
Czemu nie? powiedziała Emily z naciskiem. Przecież jej nie znamy.
[ Pobierz całość w formacie PDF ]
ebook @ pobieranie @ pdf @ do ÂściÂągnięcia @ download
Wątki
- Home
- Craven Sara Ĺwiatowe Ĺťycie Duo 386 WĹrĂłd londyĹskich elit
- Sandemo Margit Saga o KrĂłlestwie ĹwiatĹa 11 Strachy
- 11.Herron_Rita_W_mrokach_niepamieci
- Orwing Sara Tajemnicza nieznajoma
- Orwig Sara KryjĂłwka Finnegana
- 11 Tajemnica wÄdrujÄ cego jaskiniowca
- Flynn Christine OlĹnienie
- 01 Pretty Little Liars
- MSDynConnectorInst
- Yes_There_Is_Hell_Evil_Karma
- zanotowane.pl
- doc.pisz.pl
- pdf.pisz.pl
- ministranci-w.xlx.pl
Cytat
Ibi patria, ibi bene. - tam (jest) ojczyzna, gdzie (jest) dobrze
Dla cierpiącego fizycznie potrzebny jest lekarz, dla cierpiącego psychicznie - przyjaciel. Menander
Jak gore, to już nie trza dmuchać. Prymus
De nihilo nihil fit - z niczego nic nie powstaje.
Dies diem doces - dzień uczy dzień.