[ Pobierz całość w formacie PDF ]
k"ad ról uczestników dzisiejszej imprezy. Dwa pytania narzucajà si´ tutaj od razu.
Pytanie o sztuk´ przek"adu i pytanie o sztuk´ Norwida. MoÝemy spojrzeç na twór-
czoÊç polskiego poety jako na materia" dla t"umacza; b´dzie nas wówczas intereso-
wa"o, czy twórczoÊç ta rodzi jakieÊ szczególne problemy w praktyce translatorskiej,
a takÝe, czy daje okazj´ do refleksji na temat uniwersalnych regu" t"umaczenia. Mo-
Ýemy równieÝ, odwracajàc porzàdek rozwaÝa’, sum´ doÊwiadcze’ translatorskich
i wiedz´ teoretycznà o pracy t"umacza potraktowaç jako materia" dla norwidolo-
gii; konfrontacja decyzji t"umaczy z poetykà Cypriana Kamila Norwida pozwoli
ujawniç w dziele Norwidowym szereg nowych, nieoczekiwanych sensów i osobli-
woÊci. Trudno przewidzieç, która z tych dróg okaÝe si´ dziÊ bardziej atrakcyjna
obydwa pytania wydajà si´ prawomocne.
Perspektywa t"umacza zak"ada specyficzny stosunek do utworu literackiego. T"u-
macz jest jednym z odbiorców i jednoczeÊnie jednym z twórców tekstu. NaleÝy do
najbardziej aktywnych uczestników komunikacji literackiej. Bywa zarówno najwni-
kliwszym czytelnikiem, jak i sumiennym badaczem sztuki poetyckiej, zachowujàc
przy tym pe"nà autonomi´ w"asnych powinnoÊci. Praca t"umacza ma istotnie wiele
wspólnego z pracà krytyka i badacza literatury. W obydwu wypadkach dzie"o lite-
rackie uzyskuje status znaku, staje si´ elementem konwencji i podlega transforma-
cji semiotycznej: zostaje przerzucone z systemu w system z j´zyka naturalnego L1
do j´zyka naturalnego L2, lub z systemu znaków poetyckich w system poj´ç wiedzy
o literaturze. W obydwu wypadkach odbiór ko’czy si´ przekodowaniem tekstu.
Dla czytelnika utwór literacki stanowi ca"oÊç zamkni´tà. Badacz i t"umacz nato-
miast widzà ten sam utwór w stanie potencjalnej wielowariantowoÊci. Historyk lite-
ratury interpretuje tekst gotowy na tle jego innych wersji: zachowanych lub prawdo-
podobnych. Interesuje go jednoczeÊnie generowanie dzie", które mog"yby powstaç
w danym uk"adzie historyczno-literackim. Podobnie t"umacz, który sam produkuje
nowe warianty tekstu gotowego.
129
Tu jednakÝe ko’czà si´ podobie’stwa mi´dzy uczonym i translatorem i zaczy-
najà róÝnice. Historyk literatury bowiem nadaje swej hipotezie wielowariantowoÊci
sens negatywny. Bierze pod uwag´ inne wersje tekstu po to, aby w ko’cu opisaç
analizowany utwór jako przekaz jednorazowy i jednokrotny. Idea"em norwidologa
na przyk"ad w ostatecznej konsekwencji b´dzie zawsze N o r w i d k a n o n i c
z n y. Norwid wyczyszczony z edytorskich b"´dów i wypacze’ , Norwid nieznany,
wroÊni´ty w swojà epok´. Inaczej t"umacz. Dzia"alnoÊç t"umacza jest w swoisty spo-
sób anty-historycznoliteracka , albowiem przek"ad z regu"y uteraÝniejsza Êwia-
dectwa przesz"oÊci. Daje im nie tylko nowy j´zyk, ale takÝe mowy projekt wirtual-
nego adresata. Powiedzieç by moÝna, iÝ t"umaczenie artystyczne stanowi rodzaj r e
w o l t y f i l o l o g i c z n e j burzy idea"y filologicznej czystoÊci tekstu. Zmia-
na j´zyka pociàga za sobà szereg transformacji stylistycznych, a niekiedy i kompo-
zycyjnych. Inwersja, redukcja, amplifikacja, substytucja w t"umaczeniach wier-
nych i niewiernych brutalnie niweczà najsumienniejsze rekonstrukcje tekstolo-
gów, pozwalajà przemieszczaç przecinki, zmieniaç kolejnoÊç wersów lub strof, wy-
mieniaç metafory itp. Idea"em sztuki przek"adowej okazuje si´ w ko’cu, metafo-
rycznie mówiàc, galeria sobowtórów pisarza obcoj´zycznego. Wielowarianto-
woÊç tekstu nie ma juÝ tu charakteru eksperymentu badawczego, staje si´ faktem
obiektywnym, wynika z zada’ komunikacyjnych translatora.
Na tym tle "atwiej moÝna uchwyciç sens rozbieÝnoÊci interesów czytelnika, bada-
cza i translatora. Czytelnik dzia"a w imi´ interesów ÊciÊle osobistych. Badacz repre-
zentuje odbiorc´ uniwersalnego, podlega instancjom tak abstrakcyjnym i wielkim,
jak ludzkoÊç , i normom tak ogólnym, jak prawda , obiektywizm itd. T"umacz
natomiast zajmuje w tym uk"adzie trzecià pozycj´. Jest delegatem dwóch mo-
carstw. Reprezentuje mianowicie interesy w " a s n e g o c z y t e l n i k a i jedno-
czeÊnie dba o rang´ w " a s n e j s z t u k i w literaturze rodzimej. Oto dwie insty-
tucje, którym podlega translator. Dwie pot´gi, wobec których si´ ustawicznie rozli-
cza ze swej dzia"alnoÊci.
W praktyce jednak któraÊ z tych dwóch pot´g moÝe si´ okazaç silniejsza. S"uÝba
czytelnikowi nadaje niekiedy wysi"kom t"umacza charakter dzia"alnoÊci r e p o r t e
r s k i e j. Troska o rozwój literatury rodzimej czyni ze’ a r t y s t ´.
[ Pobierz całość w formacie PDF ]
ebook @ pobieranie @ pdf @ do ÂściÂągnięcia @ download
WÄ…tki
- Home
- Ewa wzywa 07 086 Kos Stefan Śmierć krąży o zmroku
- Edmund Niziurski SiĂłdme wtajemniczenie
- 10 Zlota Dynastia Ferrarella Marie Zasluzona nagroda
- Brain Kate Megan Przewodnik Po ChśÂ‚opcach
- Warren Murphy Destroyer 073 Line of Succession
- Eden_Winters_ _A_Lie_I_Can_Live_With
- Shepard Sara Pretty Little Liars 11 OlśÂ›niewajć…ce (oficj.)
- Hawksley_Elizabeth_Brzydula
- Dni Mroku 5
- Aubrey Ross [Station X 03] Sensuous (pdf)
- zanotowane.pl
- doc.pisz.pl
- pdf.pisz.pl
- atheist.opx.pl
Cytat
Ibi patria, ibi bene. - tam (jest) ojczyzna, gdzie (jest) dobrze
Dla cierpiÄ…cego fizycznie potrzebny jest lekarz, dla cierpiÄ…cego psychicznie - przyjaciel. Menander
Jak gore, to już nie trza dmuchać. Prymus
De nihilo nihil fit - z niczego nic nie powstaje.
Dies diem doces - dzień uczy dzień.